Ubezpieczenia, czyli jak nie być Polakiem mądrym po szkodzie.

Posted on

Ubezpieczenie mieszkania, domu, na życie, polisa na życie KrakówRynek ubezpieczeniowy w Polsce kojarzony jest przede wszystkim z obowiązkowym
ubezpieczeniem samochodów OC. Według danych GUS z 2014r. to przeszło 21 mln pojazdów podlegających obowiązkowemu zawarciu polisy.

W Polsce przypadają 493 samochody na 1000 mieszkańców i plasuje nas to na 31 miejscu na świecie. Wyprzedzamy między innymi naszych południowych sąsiadów Czechów ( 485 ), Słowaków ( 336 ), czy Węgrów ( 301 ). W ciągu najbliższych lat w liczbie pojazdów przypadających na 1000 mieszkańców dogonimy Szwedów ( 522 ), Holendrów ( 523 ), Wielką Brytanię ( 525 ) oraz Niemców ( 534 pojazdów na 1000 mieszkańców ). Mimo że patrząc na tą statystykę widać wyraźnie iż „doganiamy” kraje tzw. starej Unii, to niestety w innych statystykach ubezpieczeniowych już nie jesteśmy tak wysoko.

Dotyczy to przede wszystkim ubezpieczeń dobrowolnych, takich jak ubezpieczenie na życie, zdrowie, czy OC w życiu prywatnym. Pod tym względem, np. w porównaniu do Niemiec nasz rynek jest prawie 10-krotnie mniejszy. Wynika to niestety jak i z niskiej świadomości ubezpieczeniowej Polaków, tak i z błędnego wrażenia, iż nas nie stać.

Kupujemy coraz lepsze i droższe telewizory, sprzęt AGD i inne dobra materialne ale niestety zapominamy o tym, że istnieje ryzyko ich utraty czy to przez kradzież, czy to przez ( o których ostatnio głośno w mediach ) klęski żywiołowe. To samo tyczy się naszych domów, czy mieszkań.

Popularnym przysłowiem jest: „Polak mądry po szkodzie”. W 1997 po tzw. „powodzi tysiąclecia” Polacy masowo szturmowali zakłady ubezpieczeniowe celem zabezpieczenia swojego majątku. Niestety większość z nich okazała się osobami już poszkodowanymi. Na skutek powodzi straciły swój majątek, niejednokrotnie dorobek życia a kiedy w końcu go odtworzyli, zrozumieli jak ważne jest jego zabezpieczenie.

Przy składce na ubezpieczenie która zwykle okazuje się znikomą częścią naszego rocznego budżetu kupujemy sobie spokój i pewność. Pewność, że gdy nastąpi jakieś losowe zdarzenie nie poniesiemy kosztów sięgających dziesiątek jak nie setek tysięcy złotych.

Jeśli zadają sobie Państwo pytanie siedząc zapewne w swoim pięknym domu, który kosztował dużo pieniędzy i jeszcze więcej wyrzeczeń: „czy mnie stać na to aby to wszystko drugi raz zbudować?” a odpowiedź brzmi – „tak” to nie, nie potrzebują Państwo ubezpieczenia. Jeśli natomiast odpowiedź na powyższe pytanie brzmi – „nie”, serdecznie zapraszamy do kontaktu z nami.

Autor: GK

4 thoughts on “Ubezpieczenia, czyli jak nie być Polakiem mądrym po szkodzie.

  1. No bardzo fajny artykuł. Rzeczywiście czasem nie jesteśmy mądrzy i działamy po omacku. Wydaje się nam, że robimy oszczędności, a jak cokolwiek stanie to podamy w długi. Też jestem za tym, żeby się jakoś zabezpieczyć;)

  2. Problem w tym, że wielu Polaków nie wyciąga kompletnie wniosków z prowadzonych działań… Tak naprawdę czy przed szkodą, czy po szkodzie jesteśmy głupi… Warto jednak przeczytać ten artykuł i traktować go jako lekcję…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *